9 sty 2012

W listopadzie 2011 została zawiązana Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Mountain Men”.

Staramy się wiernie odtworzyć postaci mountain man (ludzi gór), traperów i buckskinnerów z okresu handlu skórami (1820-1840).
Ponadto uprawiamy strzelectwo czarnoprochowe. Można nas spotkać na zawodach czarnoprochowych i imprezach rekonstrukcji historycznej.
Obozujemy używając historycznego wyposażenia i strojów.
Zapraszamy !!

Strona informacyjna GRH: www.mountainmen.pl (lub www.traperzy.org.pl)
adres email: grh (at) mountainmen.pl

Oczywiście większość załogi działa na forum Northern Trail.

Dlaczego ludzie zajmują się ożywioną historią?

„Ożywiona historia” przywraca przeszłość, pozwala lepiej poznać nas samych i innych ludzi. Wielu ludzi zainteresowanych historią chciałoby spróbować choć na chwilę przenieść się w dawne czasy i spróbować przeżyć tam chwilę. My zakładamy bawełniane i skórzane ubrania, zabieramy płócienne namioty i w terenie próbujemy swoich sił – tak jak osadnicy Nowego Świata, traperzy i leśni podróżnicy – 200 lat temu.

Dlaczego właśnie ten okres historyczny i Ameryka Północna, a nie Polska?

W tym okresie, który lubimy określać na XVIII/XIX wiek działo się wiele ciekawych spraw w Nowym Świecie. Dla nowo-przybyłych stanowił zawsze nadzieję na dobre życie, czasem ucieczkę od problemów ówczesnej Europy.
W naszym kraju jest wiele grup zajmujących się historią Ojczyzny, głównie niestety skupiających się na formacjach wojskowych, wojnach i innych krwawych wydarzeniach.
Amerykański Zachód, osadnictwo, handel futrami, kontakty z tubylczymi narodami, strzelectwo czarnoprochowe i umiejętności życia w lesie są dla nas zwyczajnie bardziej atrakcyjne i dają możliwość rozwijania się w bardzo szerokim zakresie.

Czy moja rodzina może być częścią tej grupy?

Jak najbardziej jesteśmy ukierunkowani prorodzinnie Uśmiech Kobiety, dzieci, mężczyźni są mile widziani !!

Co to jest przemarsz historyczny

Rozwijającą się w Polsce ostatnio miłą rozrywką jest tzw. przemarsz historyczny połączony z obozowaniem. Uczestnicy używają historycznych strojów i wyposażenia wyłącznie z danego okresu historycznego. Takie wyprawy są świetnym sposobem na odpoczynek. Spędzanie czasu z przyjaciółmi, na świeżym powietrzu, nie tylko pozwala nam pokochać las, poznać ciekawe historie, ale także powiększyć zakres naszych umiejętności przetrwania.

Czy to klub strzelecki?

Nie. Niektórzy rzeczywiście pasjonują się strzelectwem, głównie czarnoprochowym, ale nie kierunkuje to działań. Jest miłym dodatkiem.

Czy przyłączenie się do nas jest płatne?

Nie. Nie ma żadnych opłat członkowskich grupy. Twoje działania będą tak drogie, jak będziesz chciała/ł! Wielu z nas robi swoje stroje i wyposażenie własnym sumptem. To zdecydowanie dobra droga – ekonomiczna i pozwalająca wiele nauczyć się – dla osób lubiących tworzenie i kreatywność.



29 kwi 2011

Hello,Witam,

Zapraszam do pierwszego Polskiego forum dla:  rękodzielników, pasjonatów, zafascynowanych, a także odtwarzających dawne sytuacje, stroje, zdarzenia związane z Ameryką Północną okresu XVII – XIX wieku.
Northern Trail – first Polish forum about settlers, fur trade, trappers, mountain man and rendezvous.
www.forum.ponoka.pl
Have a nice day, Pozdrawiam,
Czarek


Kategoria: Wstęp | Brak komentarzy

19 gru 2010

Lepszy i silniejszy był model 1876, ale dopiero model 1886, który powstał w wyniku współpracy z konstruktorem J. Browningiem, stał się przebojem wśród myśliwych, nie tylko w Ameryce. Rekordy popularności pobił jednak Winchester 1894 na nabój z prochem bezdymnym. Parokrotnie modyfikowany, jest produkowany do dzisiaj.



19 gru 2010

W 1873 roku pojawił się jego najsłynniejszy karabin – Winchester 73 kaliber 0,44 cala. Tulejkowy magazynek pod lufą zawierał 15 nabojów wprowadzanych do lufy dźwignią połączona z kabłąkiem spustowym (działanie mechanizmu dźwigniowego Winchestera). Produkowany w różnych długościach i innych pojemnościach magazynku, nawet w wersjach na zamówienia, zdobył ogromną popularność wśród myśliwych, kowbojów i osadników. Doskonale nadawał się do walki i polowania na średnią zwierzynę. Nie zachwycił jedynie łowców bizonów, gdyż siła pocisku była ciągle zbyt mała. Do lat dwudziestych XX wieku fabrykę opuściło ponad 720 tys. egzemplarzy tej broni. Anthony Man poświęcił temu modelowi cały film, zatytułowany właśnie Winchester 73.



19 gru 2010

W 1865 roku w miejsce firmy produkującej karabiny Henry, Oliver Winchester założył Winchester Repeating Arms Company. Rok później pojawił się na rynku pierwszy Winchester, model 66. Był to w zasadzie ulepszony Henry, mimo więc wielu modyfikacji, konstrukcja w dalszym ciągu była zbyt delikatna, a pocisk posiadał niezbyt dużą siłę rażenia. Początkowo Winchester liczył na zamówienia wojskowe, ale gdy armia nie zaakceptowała nowego karabinu, całkowicie nastawił się na rynek prywatny.



19 gru 2010

Broń opatentowana przez Benjamina T. Henry’ego w 1860 roku. Był to szesnastostrzałowy karabin z rurowym magazynkiem pod lufą. Wyrzucenie pustej łuski, załadowanie nowego naboju do komory i odciągnięcie kurka odbywało sie podczas jednego ruchu dźwigni połączonej z kabłąkiem spustowym. Szybkostrzelność teoretyczna wynosiła 30 strzałów na minutę, co w owym czasie było ogromnym osiągnięciem. Broń znalazła wielu prywatnych nabywców, a w czasie wojny secesyjnej była kupowana przez oddziały stanowe i ochotnicze. W 1863 roku, mimo początkowej niezbyt pochlebnej opinii o nowej konstrukcji, wojsko zakupiło około 1800 karabinów
Mimo nowatorskich rozwiązań broń miała jednak wiele wad. Do tych najważniejszych należy zaliczyć delikatny magazynek z nie osłonietej cienkiej blachy, skomplikowany i podatny na uszkodzenia mechanizm, dużą różnicę wyważenia po wystrzeleniu części amunicji, wadliwie umieszczony wskaźnik ładowania. W 1865 roku zaprzestano produkcji, lecz konstrukcja dała początek słynnemu Winchesterowi.

Źródło:
Jarosław Racięski, Edward Kabiesz Encyklopedia Dzikiego Zachodu, Katowice 1996, Videograf II



19 gru 2010

Powtarzalny, siedmiostrzałowy karabin kalibru 0,56 cala opatentowany przez Christophera M. Spencera w 1860 roku.
Rurkowy magazynek mieścił się w kolbie i ładowany był ze specjalnej tulei. Bronią tą już od samego początku zainteresowało się wojsko. Po doskonałych wynikach prób przyszły pierwsze zamówienia. W latach 1861 – 1866 wojska Unii zakupiły blisko 107 tys. sztuk tej broni.
Karabiny Spencera charakteryzowały się dużą szybkostrzelnością, łatwością ładowania, dobrym wyważeniem i dużą celnością. Słabym punktem był jednak magazynek. Naboje były ułożone jeden za drugim i zdarzały się eksplozje w przypadku uderzenia kolbą o twarde podłoże.

Źródło:
Jarosław Racięski, Edward Kabiesz Encyklopedia Dzikiego Zachodu, Katowice 1996, Videograf II



19 gru 2010

Pierwsza konstrukcja Christiana Sharpsa została opatentowana w 1848 roku. Był to karabin odtylcowy, kapiszonowy, kalibru .52 na naboje w łusce papierowej i płóciennej. Wprawdzie wojsko zainteresowało się nim już dwa lata później, ale do zakupów nie doszło. Natomiast broń ta zdobyła uznanie i popularność wśród nabywców cywilnych. Sharp kilkakrotnie ją modernizował. W roku 1861 przyszły też pierwsze, dość znaczne zamówienia wojskowe. Dużą liczbę karabinów Sharpsa zamówiła w czasie wojny secesyjnej armia Unii.
Najsłynniejszą konstrukcją Sharpsa była broń do polowań na bizony z 1869 roku. Był to przerobiony i przystosowany do naboi w metalowych łuskach karabin wojskowy. Produkowano go w różnych kalibrach, a najpopularniejszym był .50. Zasłynął jako „Big Fifty” (na zdjęciu). Jednak karabiny Sharpsa, z założenia jednostrzałowe, nie wytrzymały konkurencji broni powtarzalnej i fabryka zbankrutowała w 1881 roku.

Źródło:
Jarosław Racięski, Edward Kabiesz Encyklopedia Dzikiego Zachodu, Katowice 1996, Videograf II



19 gru 2010

Historię broni długiej można w zasadzie rozpocząć od jednostrzałowej broni odtylcowej. Ale należałoby w tym miejscu oddać cześć dwóm wcześniejszym karabinom, bez których historia broni na Dzikim Zachodzie i sama historia nie byłaby pełna.
Pierwszy z nich to sztucer pensylwański, zwykle określany jako strzelba z Kentucky. Była to skałkowa broń myśliwska, stosowana przez pionierów i traperów u schyłku XVIII wieku. Charakteryzowała się małym kalibrem (najczęściej 0,44 cala), bardzo długą gwintowaną, stosunkowo lekką lufą i dużą celnością. Całkowita długość broni przekraczała nieraz 2 m. Kolby wykonywano z wzorzystego drewna, często zdobiąc je bogatymi okuciami. Traperzy uzbrojeni w tego rodzaju strzelby odegrali bardzo ważną rolę w walce o niepodległość Ameryki Północnej z angielskimi kolonizatorami u schyłku XVIII wieku. Nazwa „strzelba z Kentucky” pochodzi od stanu, w którym powszechnie używali jej farmerzy.
Druga broń to Hawkeny, strzelby znane i cenione wśród traperów dla ich pewności i wytrzymałości, doskonałego wyważenia i celności. Hawkeny wyparły niemal zupełnie opisane wyżej strzelby z Kentucky, które okazały się za zbyt delikatne i bardzo podatne na uszkodzenia. W St. Louis, gdzie mieściła się firma rusznikarska, robiono głównie broń skałkową, która, choć wychodziła z mody, dalej była używana przez pionierów z rejonu Gór Skalistych. Uważali ją za pewniejszą od kapiszonowej.
Oczywiście, używane były różnego rodzaju jednostrzałowe karabiny kapiszonowe, które w większości były naśladownictwem brytyjskiego Enfielda. Broni takiej używano w okresie wojny secesyjnej i w filmach, których akcja rozgrywa się w tym czasie, często ja widujemy. W klasycznych westernach już jednak nie występuje. W nich główną rolę, poza rewolwerami, odgrywa broń odtylcowa.
Choć idea tej broni jest równie stara, jak sama broń palna, to nie mogła być powszechnie zastosowana do czasu wynalezienia naboju zespolonego z metalową łuską.
Na początku były to karabiny jednostrzałowe, reprezentowane przez karabiny Sharpsa i Springfielda. A potem pojawiła się broń powtarzalna: siedmiostrzałowy Spencer, szesnastostrzałowy Henry i wreszcie, jak niektórzy uważają „broń, która zdobyła Dziki zachód” – Winchester.
Trzeba jeszcze wspomnieć o broni wielolufowej. Najczęściej były to strzelby dwulufowe na naboje śrutowe. Używali ich konwojenci dyliżansów, ale i nie gardzili nimi cywile, a nawet sławni rewolwerowcy. Podczas strzelaniny w O.K. Corral w 1881 roku belgijską dubeltówką z zewnętrznymi kurkami posługiwał się „Doc” Holliday.



19 gru 2010

W roku 1857 mało znana firma Smith & Wesson wykupiła patent na rewolwer z bębnem o komorach przewierconych na wylot, strzelający nabojami scalonymi w metalowych łuskach. Były to łuski miedziane, a mieszanina zapłonowa umieszczona została wokół dna łuski, wewnątrz kryzy. System ten nazwano ?bocznym zapłonem? i do dziś jest on stosowany w broni sportowej. Rewolwer ten w wersji kalibru .32 był używany w czasie wojny secesyjnej przez żołnierzy Unii. Wojna ta, jak wszystkie wcześniejsze i późniejsze, miała duży wpływ na rozwój broni. W jej trakcie broń strzelająca nabojami scalonymi stała się standardem w uzbrojeniu wojsk obu stron.
Początkowo przeważały rewolwery na naboje bocznego zapłonu, ale wkrótce pojawiły się naboje ze spłonką ustawioną w środku dna łuski ? naboje zapłonu centralnego.
Gdy tylko patent Smitha & Wessona wygasł, do wyścigu ruszyli inni producenci, w tym Colt. Nowe rewolwery miały w większości sztywne, zamknięte szkielety. Pobojczyki dźwigniowe zastąpiły w nich rozładowniki, najczęściej typu prętowego, umieszczone pod lufą.
W 1870 roku Smith & Wesson wprowadził nowy typ nowy typ rewolweru, ze szkieletem dwudzielnym, otwieranym na zawiasie do ładowania i czyszczenia. Szkielet tych nowych rewolwerów łamał się w dół, w odróżnieniu od wcześniejszych modeli łamanych do góry. Istotną nowością Modelu 1870 był samoczynny rozładownik gwiazdowy, wysuwany z bębna w czasie łamania lufy i chowający się z powrotem po wyrzuceniu wszystkich łusek naraz.
Broń ta, uznana w Rosji za broń przepisową, zapewniła firmie zamówienia na kilka lat, ale spowodowało to jednocześnie utratę rynku wewnętrznego na rzecz konkurencji, zwłaszcza Colta. Po wykonaniu zamówień rosyjskich firma zaczęła odzyskiwać powoli rynek amerykański dzięki cywilnej wersji Modelu 1870 – Modelowi 3.
W tym czasie popyt na rewolwery był bardzo duży, a podbój Dzikiego Zachodu jeszcze tylko go zwiększył. Ogromną część tego popytu zaspokajana była przez Colta. Jego konkurenci (Remington i wspomniany wcześniej Smith & Wesson) produkowali bardzo dobre rewolwery, ale niezbyt duża reklama i konserwatyzm Amerykanów nie wpływały na ich zbyt.
W roku 1873 został wyprodukowany Single Action Army Revolwer – największy sukces fabryki Colta. Była to broń kalibru .45, z bębenkiem w pełnej ramie z zamontowanym wzdłuż lufy rozładownikiem prętowym. Chociaż technicznie był mniej nowatorski niż Smith & Wesson, rewolwer ten był bardziej prosty, silniejszy i praktycznie odporny na uszkodzenia. Cywilna wersja rewolweru nosiła różne nazwy Model P, Peacemarker, Frontier. Produkowano ją w różnych odmianach, długościach i kalibrach. Do najpopularniejszych należały, wspomniany kaliber .45 jak również .44. W 1878 roku powstała wersja dwutaktowa tej broni, rewolwer Double Action, kaliber .38 i .44 Lightning (Błyskawica). Również i ten model produkowano w wielu modyfikowanych wersjach i różnych kalibrach.
Wadą rewolwerów Colta było powolne wybijanie łusek prętowym rozładownikiem. W 1887 roku pojawiły się więc rewolwery Colta, w których bęben wychylał się w bok na specjalnym wysięgniku, tak by możliwe było użycie rozładownika gwiazdkowego, uruchamianego ręcznie przez naciśnięcie na wystający z przodu trzpień.
Smith & Wesson nadal produkował swój Model 3, ale przy coraz mniejszym popycie zaczął produkcję rewolwerów z wychylnym bębnem i stałym szkieletem, które niewiele różniły się od ówczesnych Coltów.
Poza wielki firmami produkcją rewolwerów nabojowych (podobnie jak i kapiszonowych) zajmowało się wiele mniejszych zakładów, często kopiując rozwiązania użyte przez wielkich producentów.

Produkowano głównie rewolwery pojedynczego działania (SA ? single action), czyli bez samonapinania. Wymagały one przed każdym strzałem odciągnięcia kurka, w wyniku czego obracał się bęben i broń była gotowa do strzału. Czynność tę wykonywano zwykle kciukiem bądź wewnętrzną częścią dłoni drugiej ręki. Czynność tę należało powtarzać przed kolejnymi strzałami. System ten miał zasadniczą zaletę ? umożliwiał oddanie celnego strzału.
W połowie lat pięćdziesiątych (pierwsza zrobiła to firma Starr) pojawiły się rewolwery podwójnego działania (DA ? double action), czyli z samonapinaniem. W zależności od potrzeby można było postępować, jak opisano wyżej lub po prostu nacisnąć spust. Wtedy kurek podnosił się, bęben obracał i kurek spadał powodując wystrzał. Zaletą tego systemu była możliwość oddania szybkiego strzału, ale ściąganie ?twardego spustu? wpływało niekorzystnie na celność.
Rewolwery noszono na wiele sposobów. Za najpopularniejszy, a przynajmniej tak pokazano to w filmach, uważa się kabury otwarte różnych typów i kształtów. Można z nich było szybko wyciągnąć broń, ale łatwo też można było ją zgubić. Dlatego często zabezpieczano rewolwer w kaburze pojedynczym rzemieniem, równie często stosowano kabury wojskowe zapinane klapą. W latach siedemdziesiątych pojawiły się kabury do noszenia broni pod pachą, a raczej na piersi. Zdjęcia z epoki pokazują, że często po prostu zatykano rewolwer za pas od spodni. Nie obowiązywały w tym względzie żadne zasady czy mody, wszystko zależało od indywidualnych upodobań czy przyzwyczajeń.